Zbliżają się Nasze dwa lata. Dokładnie za 11 dni. Minęło jak z bicza strzelił, jak to mówią.
Nasz 23. “dziewiętnasty miesiąca” spędziliśmy na weselu Elwiry i Rafała.
Nasz 24. spędzimy nieważne gdzie, byle Razem.
Za jakiś czas Nasz związek się umocni. Jestem tak pewna słuszności tej decyzji, że nie jest dla mnie istotne, czy będzie to za 5, 10, czy 30 dni. Będzie.
Czasem rozumiemy się bez słów.
A czasem musimy sobie wiele tłumaczyć, bo dzieli nas płeć. Sprzeczki o pierdoły są męczące, ale tak naprawdę przydatne - wyjaśniają niepotrzebne nieporozumienia, różnice poglądów.
Chociaż dzisiaj dowiedziałam się, że w kwestii kłócenia się mam w sobie mało kobiety - trochę się pofochuję, a za chwilę i tak powiem, czemu jest mi źle. I tak chyba powinno być, bo konstrukcja związku zbudowana na niedomówieniach nie bywa trwała.
Trochę pokory; ja też nie rozumiem wielu oczywistych oczywistości, które są jasne i zrozumiałe dla facetów.
0 Responses to “Nie rozumiem wielu oczywistych oczywistości.”
Leave a Reply