Daily Archive for marzec 9th, 2008

Kwiecista mowa i to nie tylko słowa ;)

Ostatnio czas upływa nam na sprawianiu sobie prezentów.

Ja na Dzień Kobiet sprezentowałam sobie równocześnie przeziębienie i okres. :] Natomiast mój mężczyzna wspaniale mnie zaskoczył - tym i tym. :) Ukochane białe róże, różowa koszulka z jednorożcami. Moje Szczęście nie zapomniało też o swej Teściowej2b - ma chłopak gest.

Już ja sama dochodzę do wniosku, że mój M. wydaje na mnie zdecydowanie za dużo. ;) Na szczęście na niektóre ciuchy ‘tylko’ pożycza mi pieniądze. Czasem w rewanżu i mnie udaje się Mu coś sprezentować - np. kolejną czapkę. :)

Mieliśmy wczoraj niezłą wymianę zdań:
Gosia: Cmoka!
Mariusz: Ja nie jestem dziś od dawania cmoków, tylko kwiatków.
Gosia: To pozostałe 364 dni jesteś od cmokania?
Mariusz: Nie, wtedy jestem do niczego.

Aby zachować równowagę w prezentowaniu wypowiedzi tryskających mądrością, zacytuję także rozmowę sprzed kilku dni.

Gosia: Mariusz, zadzwoń do tych naszych znajomych i umówmy się na poniedziałek.
Mariusz: Czemu na poniedziałek?
Gosia: Bo Ty masz czas, a ja mam okres. :]

Tak to bywa, jak człowiek strzeli a nie nabije.

Moje Scynście chciało podarować mi kwiaty także kilka dni temu. Przechodziliśmy koło kwiaciarni i mój Mężczyzna postanowił kupić mi goździka w celofanie. Nie udało się to niestety, ponieważ…

Pan Z Kwiaciarni: (rozmawia przez telefon) Acha, achaachaacha, achaacha, achchchcha, achaaaa… (po dwóch minutach) acha… No to pa pa!
Mariusz: Chciałbym prosić jeden ten różowy kwiatek.
Pan Z Kwiaciarni: (Uśmiecha się szeroko nieszczerym uśmiechem, splata dłonie i przesłodzonym głosem mówi) Nie polecałbym.
Mariusz (i ja): ?!
Pan Z Kwiaciarni: Bo widzą Państwo, one są takie już wiotkie (śmieje się z własnego stwierdzenia), ale jutro będę miał dostawę świeżych kwiatów.

Wypatrzyłam ładną suknię ślubną. Sukcesem jest, że podoba się i mnie i mojemu M. Oczywiście suknie ślubne oglądam tylko i wyłącznie dlatego, że moja friend jest projektantką biżuterii ślubnej. ;)